Tagged with writing

Stulatek, który zrujnował Oscary

Stulatek, który zrujnował Oscary

Oglądając dzisiejszą galę byłam trochę zaniepokojona, bo w sumie to była najnudniejsza i najmniej widowiskowa transmisja, przez którą przyszło mi zarwać noc. Jedynym zabawnym elementem, był uzależniony od Snapchata Gary, który wraz ze swoją narzeczoną przypadkiem wpadł na galę, bo tak go prześmiesznie sprankował Jimmy Kimmel. Tak było do 6:10, kiedy to podstarzały Warren Beatty … Czytaj dalej

Dlaczego wszyscy wieszają psy na naszym pokoleniu?

Dlaczego wszyscy wieszają psy na naszym pokoleniu?

Dziś będę jak ryba w wodzie, bo to jeden z moich najulubieńszych tematów na spędzanie wieczoru przed komputerem. Dziś rano, zanim jeszcze wzeszło to niemrawe słońce, jechałam tramwajem do pracy i podczas codziennej prasówki natknęłam się na po raz kolejny udostępniony artykuł Wyborczej. Czytałam go już kiedyś, w sumie poniekąd wyraziłam sporą aprobatę, ale trochę … Czytaj dalej

Żyję jak Wilk z Wall Street, zarabiam jak babka Kiepska

Żyję jak Wilk z Wall Street, zarabiam jak babka Kiepska

Kilkanaście paskudnych tygodni temu jechałam tramwajem, wracając z kolejnej rozmowy o pracę w korpo, której tak naprawdę zajebiście nie chciałam dostać. Na przystanku Galeria Dominikańska, jak to bywa zazwyczaj w takich porach stała starsza Pani w czerwonej kurteczce „Metro”, krzycząc: „POLSKA! ŚWIAT! POLSKA ŚWIAT!”. Darmowa prasa to było coś, co w sumie chętnie wzięłam, bo … Czytaj dalej

Od redakcji słów kilka

Od redakcji słów kilka

Wiele osób po przeczytaniu tego ostatniego fragmentu moich refleksji składało mi wyrazy najszczerszego współczucia, w związku z faktem, że mam tak chujowe życie. I gdybym pisała to do potocznej to pewnie dodałabym zawadiacką emotikonę, lecz w tym wypadku napiszę jednie: Drogi Czytelniku, nie martw się o mnie, bo prawdą jest, że chcąc nie chcąc przez … Czytaj dalej

Dlaczego życie po 25. jest chujowe ?

Dlaczego życie po 25. jest chujowe ?

Pamiętam jak rok temu z kawałkiem pisałam tekst, który był peanem na cześć moje młodości, nie zdawałam sobie sprawy, że ta swoista spowiedź zamknie mój ulubiony rozdział na zawsze. I niby rok niewiele zmienia, ale w obecnej sytuacji stwierdzam, że zmienia zajebiście dużo.  W zasadzie wciąż śmieszą mnie ludzie, którzy wrzucają sobie na fejsa zdjęcia … Czytaj dalej

Jedna sztaba moja…

Jedna sztaba moja…

Za każdym razem, gdy siadam do edytora tekstów to trochę przygnębia i wkurwia zarazem fakt, że przestała ulatniać się z niego magia. Kiedyś siadałam i pisałam, a gdy kończyłam to wszystko lądowało w folderze, tym po drugiej stronie tęczy. Dziś, gdy klepie w inną już zupełnie klawiaturę, pełną popiołu i plam po kawie to składam … Czytaj dalej