Tagged with potoczna

Oczekiwania vs rzeczywistość part 1

Oczekiwania vs rzeczywistość part 1

Jest w życiu niezmierzona ilość rzeczy, którymi jaramy się jakby nie było jutra,  a gdy dochodzą do skutku okazują się książkową definicją fiaska, jak buty Orlando Blooma w „Elisabethtown”. I o ile niektórych sytuacji da się unikać tak niektóre są po prostu z góry skazane na rychłą katastrofę. Dziś będzie jak u tych znanych YouTuberów, … Czytaj dalej

Świat jest absurdem

Świat jest absurdem

Świat trochę zwariował i wiem, że się powtórzę jak moja siostra nastawiając pranie, ale w sumie strasznie wkurwia mnie fala totalnie abstrakcyjnych sytuacji, które zalewają codziennie moje życie. Przykładowo dziś: chciałam z Potoczna wyjechać z parkingu w galerii Sky Tower. No nic specjalnego, serio. I żeby to zrobić musiałyśmy uiścić opłatę w wysokości 7 PLN, … Czytaj dalej

25 rzeczy przed 25 rokiem życia cz.2

25 rzeczy przed 25 rokiem życia cz.2

Dwadzieścia pięć lat – tyle dokładnie wynosi termin ważności młodości na pełnych obrotach. Tyle właśnie otrzymasz jeśli od bieżącego roku odejmiesz mój rok urodzenia. Ten tekst miałam napisać już dawno, lecz za bardzo skupiona byłam na tym milionie rzeczy, które musze zrobić przed skończeniem studiów. Jestem jedną z tych osób, które lubi listy „TO DO”. … Czytaj dalej

Refleksja na słuchawce

Refleksja na słuchawce

Jak to bywa w sezonie wakacyjnym – wróciłam do korpo , bo nie należę do tych idealistycznych dewiantów, którzy wolą przymierać głodem, ale nie splamić się pracą w tak plugawym miejscu. Wróciłam i w związku z wielką ilością dziwnych zasad uniemożliwiających dobrą zabawę w pracy musiałam zrezygnować z namiętnego użytkowania mojego telefonu. Zaczęłam czytać gazety. … Czytaj dalej

Jedna sztaba moja…

Jedna sztaba moja…

Za każdym razem, gdy siadam do edytora tekstów to trochę przygnębia i wkurwia zarazem fakt, że przestała ulatniać się z niego magia. Kiedyś siadałam i pisałam, a gdy kończyłam to wszystko lądowało w folderze, tym po drugiej stronie tęczy. Dziś, gdy klepie w inną już zupełnie klawiaturę, pełną popiołu i plam po kawie to składam … Czytaj dalej

Seanse z Beczką

Seanse z Beczką

Kiedyś siedząc w domu z Beczką, jak zazwyczaj w takie obrzydliwie nudne wieczory puściłam sobie jakiś film z kolekcji NC+. Generalnie już samy wybór filmu z tej powtarzającej się co rusz listy jest dla mnie szczytem lenistwa i ignorancji, lecz za każdym razem, gdy tylko na FilmWebie klikam zakładkę rekomendację to to karcące 95% zgodności … Czytaj dalej

Zajawka na pasje

Zajawka na pasje

Z dniem każdym coraz namiętniej przychodzi mi zastanawiać się nad tą pokoleniową depresją, która podobno targa serca wszystkich 20+ w tym kraju. I znów przyjdzie mi sprofanować wartość Waszego dramatu. Ostatnio  spacerując sobie wesoło uliczkami wrocławskiego rynku, gdzie hipsteriada lokali już nie leniwie, lecz bezczelnie daje ci między oczy na każdym rogu, z czystej ciekawości … Czytaj dalej

Festiwalowicz zrobiony w Polsce || VICE

Festiwalowicz zrobiony w Polsce || VICE

Z festiwalami jest jak z pierwszym seksem albo już to zrobiłeś albo wstydzisz się przyznać, że jeszcze jesteś prawiczkiem. Nie zmienia to jednak faktu, iż przez festiwalowe kręgi przejść muszą wszyscy szanujący się śmiertelnicy. Jak to bywa: każdy robi to po swojemu. Osobiście wytypowałam 5 wyjątkowych typów festiwalowiczów made in Poland. Only got 20 $ … Czytaj dalej

Gdyby Agnieszka Potoczna nie była doskonale aspołeczna

Gdyby Agnieszka Potoczna nie była doskonale aspołeczna

Gdyby Agnieszka Potoczna nie była doskonale aspołeczna opowiedziałaby to tak: Mam 22 lata i studiuję politologię na WNS-ie. Gardzę całym wydziałem, gardzę warunkami i ogólnie najchętniej to wzięłabym lego, światła, wymalowane picze, mojego Nikona  i uciekła gdzieś daleko, żeby robić zdjęcia. Gardzę kręceniem filmików, ale i tak zawsze się zgadzam. Gardzę Adobe Premiere, bo zawsze … Czytaj dalej

Muzyka z Eski

Muzyka z Eski

W związku z faktem, iż moja przewlekła choroba zwana brakiem pieniędzy dobiegła już końca w dniu wczorajszym, nie szczędziłam sobie nagród za bycie tak dzielną podczas tych 2 tygodni biedy. Wstałam z samego rana (zegarek nie wiedzieć czemu pokazywał 13:00), wypiłam kawę w domu, bo od roku nie mogę przepić tych 4 słoików rozpuszczalnej, co to … Czytaj dalej