Tagged with hejting

Coli też nie czuję

Coli też nie czuję

Od kilku tygodni nie jestem zbyt pro imprezowa, nie do końca potrafię określić przyczynę tego zjawiska,  to chyba starość nas dopada, bo to już nie te czasy, gdy po całonocnej popijawie szło się na 9.00  na włoski do Pani Żanety. Teraz jesteśmy coraz bardziej podobni do tych warszawskich słoików, co to piją tylko w weekend, oczywiście … Czytaj dalej

Time for friendship

Time for friendship

Zawsze miałam trochę patologiczne podejście do przyjaźni, trochę w myśl zasady wszystko albo nic. I teraz napiszę coś, czego pisać nie powinnam, bo trochę wydam na siebie wyrok, chociaż wierzę szczerze, że tę cechę mam już zarchiwizowaną w folderze „taka byłam”. W związku z tym patetycznym all or nothing prawie wszystkie moje przyjaźnie się kończyły, … Czytaj dalej

A ja tak całą dyskotekę!

A ja tak całą dyskotekę!

Odkąd nie mam Internetu, oglądam telewizję. Po tygodniu śledzenia ramówki największych molochów polskiej telewizji dochodzę do wniosku, że wszyscy oni chcą nam po prostu, mówiąc kolokwialnie- zapchać usta ładnie opakowanym gównem. Zacznijmy od poniedziałku, gdy dzień zaczynasz z kubkiem kawy i telewizją śniadaniową, mając jak najlepsze chęci, by po półgodzinnym seansie niezamierzonego pamfletu w stylu: … Czytaj dalej