Tagged with damian

PLUSY WSTAWANIA O 15.00

PLUSY WSTAWANIA O 15.00

Dziś koło trzeciej, ale tej trzeciej w nocy, gdy wytarłam już zalegający od tygodni na półkach kurz, podczas gdy Damian uczył się jak używać lassa w Photoshopie, zaczęliśmy czytać blogi z tej kilkutysięcznej grupy „BLOGERZY”. Najpierw trafiliśmy na typkę, która prowadzi bloga z poradnikami jak prowadzić bloga… Nie wiem jak ona to robi, ale chciałabym … Czytaj dalej

Oczekiwania vs rzeczywistość part 1

Oczekiwania vs rzeczywistość part 1

Jest w życiu niezmierzona ilość rzeczy, którymi jaramy się jakby nie było jutra,  a gdy dochodzą do skutku okazują się książkową definicją fiaska, jak buty Orlando Blooma w „Elisabethtown”. I o ile niektórych sytuacji da się unikać tak niektóre są po prostu z góry skazane na rychłą katastrofę. Dziś będzie jak u tych znanych YouTuberów, … Czytaj dalej

Świat jest absurdem

Świat jest absurdem

Świat trochę zwariował i wiem, że się powtórzę jak moja siostra nastawiając pranie, ale w sumie strasznie wkurwia mnie fala totalnie abstrakcyjnych sytuacji, które zalewają codziennie moje życie. Przykładowo dziś: chciałam z Potoczna wyjechać z parkingu w galerii Sky Tower. No nic specjalnego, serio. I żeby to zrobić musiałyśmy uiścić opłatę w wysokości 7 PLN, … Czytaj dalej

25 rzeczy przed 25 rokiem życia cz.2

25 rzeczy przed 25 rokiem życia cz.2

Dwadzieścia pięć lat – tyle dokładnie wynosi termin ważności młodości na pełnych obrotach. Tyle właśnie otrzymasz jeśli od bieżącego roku odejmiesz mój rok urodzenia. Ten tekst miałam napisać już dawno, lecz za bardzo skupiona byłam na tym milionie rzeczy, które musze zrobić przed skończeniem studiów. Jestem jedną z tych osób, które lubi listy „TO DO”. … Czytaj dalej

25 rzeczy przed 25 rokiem życia cz.1

25 rzeczy przed 25 rokiem życia cz.1

Dwadzieścia pięć lat – tyle dokładnie wynosi termin ważności młodości na pełnych obrotach. Tyle właśnie otrzymasz jeśli od bieżącego roku odejmiesz mój rok urodzenia. Ten tekst miałam napisać już dawno, lecz za bardzo skupiona byłam na tym milionie rzeczy, które musze zrobić przed skończeniem studiów. Jestem jedną z tych osób, które lubi listy „TO DO”. … Czytaj dalej

That’s the secret she’ll never tell

That’s the secret she’ll never tell

Kiedy byłam mała niedziele zawsze kojarzyły mi się z Emanuela. Trzeba było wstać rano i iść do kościółka, a potem wracało się do domu na śniadanie, czyli popisowy numer dziadka Rycha – jajecznica albo twarożek. Te niedziele kojarzyły mi się też z Krystyną Czubówną i tragicznymi historiami gazeli, które w każdym odcinku próbowały przejść na … Czytaj dalej

Time for friendship

Time for friendship

Zawsze miałam trochę patologiczne podejście do przyjaźni, trochę w myśl zasady wszystko albo nic. I teraz napiszę coś, czego pisać nie powinnam, bo trochę wydam na siebie wyrok, chociaż wierzę szczerze, że tę cechę mam już zarchiwizowaną w folderze „taka byłam”. W związku z tym patetycznym all or nothing prawie wszystkie moje przyjaźnie się kończyły, … Czytaj dalej

Jeśli nie potrafisz kochać- pisz, jeśli nie potrafisz pisać- ćpaj.

Jeśli nie potrafisz kochać- pisz, jeśli nie potrafisz pisać- ćpaj.

Wertując poblakłe już kartki ,jedynej pozornie uporządkowanej wersji mych myśli, znanej pod nazwą „Komuna”, uderzyły mnie moje słowa bezpardonowego wstępu: „Jeśli nie potrafisz kochać- pisz. Jeśli nie potrafisz pisać- ćpaj.”  Teraz siedzę przed pustym dokumentem zachodząc w głowę jak bardzo trzeba być bezczelnym by publicznie przyznawać sobie rację. Jednak ten jeden raz zrobię wyjątek, motywując … Czytaj dalej