Posted in Wrzesień 2015

Gdy prawie miałam mopsa

Gdy prawie miałam mopsa

Już od wielu lat marzy mi się pies. Ale nie zwykły pies. Śnię o mopsie. Uprzedzę od razu falę hejterstwa, bo to nie chodzi o to, że z takim uroczym gościem warto się pokazać na mieście, ja kocham je od wielu lat. Problem polega na tym, że taki mops to jednak kilku tysięczna inwestycja, na … Czytaj dalej

Coli też nie czuję

Coli też nie czuję

Od kilku tygodni nie jestem zbyt pro imprezowa, nie do końca potrafię określić przyczynę tego zjawiska,  to chyba starość nas dopada, bo to już nie te czasy, gdy po całonocnej popijawie szło się na 9.00  na włoski do Pani Żanety. Teraz jesteśmy coraz bardziej podobni do tych warszawskich słoików, co to piją tylko w weekend, oczywiście … Czytaj dalej