Refleksja na słuchawce

cc

Jak to bywa w sezonie wakacyjnym – wróciłam do korpo , bo nie należę do tych idealistycznych dewiantów, którzy wolą przymierać głodem, ale nie splamić się pracą w tak plugawym miejscu. Wróciłam i w związku z wielką ilością dziwnych zasad uniemożliwiających dobrą zabawę w pracy musiałam zrezygnować z namiętnego użytkowania mojego telefonu. Zaczęłam czytać gazety. Niestety w naszym skromnym korpo nie mamy zbyt bogatych zasobów prasy, więc do wyboru miałam:

  1. Charaktery (w każdym teamie znajdzie się choć jedna osoba chcąca ostentacyjnie pokazać, że ma coś więcej niż ta niegodna praca w korporacji- zazwyczaj są to samozwańczy psychologowie).
  2. Gazetę wypełnioną po brzegi wróżbami, kupioną w zeszłym miesiącu przez Pamelę, która usilnie wypatruje znaków niebios zwiastujących zmiany.
  3. Gazetę z nową ofertą tej pomarańczowej sieci telekomunikacyjnej, oczywiście z fantastycznymi radami od rodziny Boskich : jak spędzić boskie wakacje.
  4. Newsweek Wojnowskiej, który wreszcie mogłam wziąć do ręki, bo jest to jedna z tych pojebanych na punkcie papieru osób, które nienawidzą jak ktoś dotyka gazetę przed nimi.

Wybrałam tę ostatnią pozycję- przebrnęłam przez wszystkie irytujące dywagacje o tym jak prezydent Duda chce dotrzymać obietnic wyborczych, pominęłam stronicowy felieton o Ewie Kopacz czekającej na zaproszenie od prezydenta na spotkanie i dobrnęłam do tematu okładki- cichych samobójców. Generalnie nie przepadam za zapuszczaniem się w te grząskie rewiry sensacji, bo nigdy nie ruszało mnie tandetne granie na ludzkich emocjach. Jednak w związku z dobijająca mnie nudą i brakiem telefonów od klientów nie akceptujących kurtuazji w zbijaniu obiekcji, lecz uznających jedynie : „to nie ściema, niech Pan bierze”, nie miałam wyjścia i zaczęłam czytać. Oczywiście początek nie był dla mnie żadnym zaskoczeniem: ckliwa historia o samobójstwie syna, które policja sklasyfikowała jako nieumyślnie spowodowany wypadek. Później dużo było o tej właśnie policji i w sumie już wtedy stwierdziłam, że ten czterostronicowy artykuł był gorszym wyborem niż horoskopy Pameli. Jednak na końcu coś do mnie trafiło, psycholog starając się znaleźć uzasadnienie działań cichych samobójców powiedział bardzo trafną rzecz: żyjemy w bezrefleksyjnym świecie, w którym wykonujemy bezrefleksyjną pracę i tak samo bezrefleksyjnie targamy się na własne życie. Wtedy podniosłam wzrok i spojrzałam na otaczające mnie boksy, na skrypty powtarzających się w kółko rozmów, na te wszystkie schematy działań w powielających się problemach klientów i na końcu na tych wszystkich ludzi siedzących obok mnie, klepiących w klawiaturę i kopiujących przygotowane wcześniej odpowiedzi. To właśnie jest ta bezrefleksyjność.

I od tamtego czasu mnie to męczy, bo nawet młodzi ludzie nie są skorzy do jakiegokolwiek wyjścia przed szereg, żeby robić coś dla samej idei. Ostatnio ruszyłyśmy z Potoczną z nowym projektem- chciałyśmy połączyć nasze odmienne pasje: ja pisze, ona robi zdjęcia. Przyjęcie ludzi było pozytywne, ale wciąż zadają nam to samo pytanie: po co? I wtedy za każdym razem jak mam na nie odpowiedzieć to uderza mnie ta potrzeba z góry określonego celu. Nie ma w tych ludziach czystej refleksji nad ideą projektu, nie ma w nich chęci samodzielnej dedukcji tej idei, jest potrzeba poznania celu. Bo w dzisiejszych czasach nikt nie robi nic po prostu, robi żeby zarobić hajs, dostać awans czy zrobić sobie kontakty  etc. Przeraża mnie kierunek w którym to wszystko zmierza, bo jestem tą właśnie naiwną osobą szukającą Wielkiego Być Może, wierzącą w słowa Willy’ego Wonki, że słodycze nie mogą mieć sensu, bo wtedy nie byłyby słodkie.

I wtedy dzwoni telefon i chuj strzela moje dywagacje o refleksji społeczeństwa, bo znów bezrefleksyjnie z pamięci odtwarzam ofertę,  zgody i podsumowanie. Chyba powinnam zostać karnie wylogowana.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s